co było pierwsze - oszczędności czy inwestycje

Co było pierwsze? Oszczędności czy inwestycje?

Co było pierwsze – oszczędności czy inwestycje? Czy inwestycje napędzają oszczędności, czy oszczędności są warunkiem inwestycji? To pytanie wraca w ekonomii od czasów Adama Smitha, a odpowiedź nie jest jednoznaczna.. Wynika stąd, że to jest klasyczna zagwozdka ekonomiczna, coś w stylu – co było pierwsze – jajko czy kura? Zatem co, w takim wypadku było pierwsze – inwestycje czy oszczędności.

Perspektywa klasyczna

Nad ekonomią polityczną po raz pierwszy pochylił się w XVIII wieku Adam Smith, którego idee były obecne przez cały XIX wiek w Wielkiej Brytanii. Smith uważał, że każdy akt oszczędzania jest korzystny dla gospodarki, bo przyczynia się do wzrostu czynników produkcji.

Kapitał rośnie dzięki oszczędności, a zmniejsza go marnotrawstwo i zła gospodarka. Wszystko, co ktoś zaoszczędzi ze swego dochodu, dołącza do kapitału i albo sam wydaje na utrzymanie dodatkowej liczby pracowników, albo też umożliwia to innej osobie, pożyczając jej na procent, czyli za udział w zyskach.

W ten sposób każda oszczędność prowadzi do inwestycji, które wraz z wolnym handlem staje się motorem wzrostu gospodarczego. Z tym zgadzał się Thomas Malthus, znany najbardziej z teorii, że ludność rozmnaża się w postępie geometrycznym, natomiast żywność sposób zbliżony do postępu arytmetyczny, co w długim okresie powoduje, że na świecie brakuje żywności, a wojny, kryzysy, epidemie stają się w takiej sytuacji pożądane. Malthus zauważył, że nadmierne oszczędzanie zaburza popyt, co może prowadzić do niedoskonałości w gospodarce.

Ogólna teoria zatrudnienia, procentu i pieniądza, czyli zbuntowany Keynes

Największe dzieło Keynesa, czyli Ogólna teoria zatrudnienia, procentu i pieniądza z 1936 roku powstało jako zbiór przemyśleń mających nanieść korektę na ówczesne systemy gospodarcze. Ekonomiści, matematycy oraz ludzie nauki zastanawiali się, co jest przyczyną gwałtownych zmian w gospodarce. Nagłe wahnięcia koniunktury gospodarczej szczególnie dały we znaki podczas wielkiego kryzysu gospodarczego z 1929 roku.

oszczędności czy inwestycje - co było pierwsze?
Rys. W 1928 roku bezrobocie w USA wynosiło poniżej 5 procent, a rok później już 25-30%.

Poczynania prezydenta Stanów Zjednoczonych poprzez działania nakierowane na interwencje państwa w gospodarce, doprowadziły do zniwelowania skutków kryzysu. W tej sytuacji Keynes dostrzegł szansę do ogłoszenia swoich poglądów. Wówczas wydał Ogólną teorię zatrudnienia, procentu i pieniądza, w której odrzucił dogmat o niewidzialnej ręce rynku, która cudownie sprawia, że gospodarka dąży do równowagi i pełnego zatrudnienia. Skrytykował również nadmierną wiarę liberałów w oszczędności jako źródło wzrostu. Keynes argumentował, że w rzeczywistości indywidualny spadek skłonności do oszczędności może zmniejszać globalny popyt, a w następstwie prowadzi do spadku produkcji, spowolnienia gospodarczego. W takiej sytuacji podmioty uczestniczące w życiu gospodarczym mają mniejsze możliwości do oszczędzania. W ten sposób oszczędzanie staje się korzystne tylko dla poszczególnej jednostki, a nie dla ogółu gospodarki – podobnie jak w dylemacie więźnia.

Postkeynesizm

W nurcie postkeynesowskim, który rozwijali m.in. Kalecki, Joan Robinson czy Nicholas Kaldor, podtrzymuje się tezę, że to inwestycje wywołują oszczędności, a gospodarkę napędza efektywny popyt. Teorie Keyensa usprawnił i rozwinął o strukturę podziału dochodów Michał Kalecki, który ubogacił ją o indywidulane skłonności do oszczędzania,  konsumpcji, a także o podział dochodu na płace robotników oraz zyski „kapitalistów” (jak ja nie lubię tego określenia, na mojej uczelni dopiero po mojej interwencji źle kojarzących się „kapitalistów” zastąpiono słowem przedsiębiorcy).

Co było pierwsze? Oszczędności czy inwestycje?

Odpowiedź na to pytanie jest jak odwieczna zagadka ludzkości – co było pierwsze – jajko czy kura. Otóż, jeśli popatrzeć by krótkoterminowo  Smith miał rację i to oszczędności byłyby „pierwsze”. Najpierw człowiek musi zarobić pewną kwotę, a dopiero po jakimś czasie jest gotów zainwestować w obrane instrumenty, czy to nieruchomości, obligacje czy akcje. Długoterminowo sytuacja wręcz przeciwnie. Ten sam człowiek musiał być inwestycją jego rodziców, którzy zainwestowali w niego pewną kwotę przeznaczoną na wychowanie, o czasie poświęconym na niego nie  wspominając. Z kolei ci rodzice musieli oszczędzać, aby zainwestować. Można by to ciągnąć w nieskończoność. Wszystko to można przełożyć na sytuację przedsiębiorstw, a także całych gospodarek. Prędkość obiegu pieniądza – to znaczy czas, w którym ludzie decydują się bądź to zaoszczędzić bądź zainwestować zależy od indywidualnej skłonności do oszczędzania i konsumpcji, a jak wiemy skłonność do konsumpcji różni się w czasie życia jednostki, a także całej gospodarki. Wedle hipotezy cyklu życia Modiglianego oraz Brumberga jednostki charakteryzują się największą skłonnością do oszczędzania w wieku średnim, ale ta teoria to temat na zupełnie inny artykuł.

Najczęściej zadawane pytania

1. Co było pierwsze: oszczędności czy inwestycje?

Klasyczni ekonomiści, tacy jak Adam Smith, uważali, że najpierw powstają oszczędności, które umożliwiają inwestycje. Z kolei John Maynard Keynes twierdził, że to inwestycje są „pierwsze” i same generują oszczędności. Odpowiedź zależy więc od szkoły ekonomicznej, którą przyjmiemy.

2. Dlaczego Keynes krytykował nadmierne oszczędzanie?

Keynes zwrócił uwagę, że jeśli wszyscy oszczędzają zbyt dużo, to spada popyt w gospodarce, firmy mniej inwestują, a to prowadzi do recesji i wzrostu bezrobocia. Ten paradoks oszczędzania jest jednym z najważniejszych punktów jego teorii.

3. Jak Michał Kalecki rozwijał teorię inwestycji i oszczędności?

Kalecki – polski ekonomista – pokazał, że inwestycje są kluczowe dla powstawania oszczędności. W jego modelu przedsiębiorcy najpierw inwestują, a to generuje dochody i możliwość oszczędzania przez gospodarstwa domowe.

4. Czy w codziennym życiu najpierw oszczędzamy, a potem inwestujemy?

Tak – na poziomie jednostki wygląda to logicznie: najpierw musimy zarobić i odłożyć część dochodu, żeby coś zainwestować. Ale w skali całej gospodarki proces działa bardziej skomplikowanie i nie zawsze oszczędności „poprzedzają” inwestycje.

5. Jak ta debata wygląda we współczesnej ekonomii?

Współczesna ekonomia uznaje, że oba czynniki są ważne. W krajach rozwiniętych inwestycje mogą być napędzane kredytem i polityką pieniężną, a w krajach rozwijających się brak oszczędności może rzeczywiście ograniczać możliwości inwestycyjne.

Michał F.

Comments

No comments yet. Why don’t you start the discussion?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *